środa, 12 lutego 2014

Odmiennie ...

Zdaje mi się że ostatnimi czasy tymi moimi misiami Was zamęczyłam?
Były misie Walentysie, misie ubrane, misie anioły, misie golasy gdzie nie spojrzeć były misie.
Bo powiem w sekrecie choć pewne to już jest że śnią mi się te misie non stop.
Tak dla odmiany amorki w innej nieco odsłonie ...
Chciałam podziękować Wam za wszystkie komentarze, że zaglądacie i zaglądajcie jest mi ogromnie miło Was gościć.








9 komentarzy:

  1. Widziałam już aniołki szydełkowe, z masy solnej, ale takich urwisów, to chyba jeszcze nikt nie pokazywał. Niby takie grzeczniutkie, ale ten uśmiech troszkę łobuzerski. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń